sobota, 16 kwietnia 2016

Miłość na niby

"Człowiek kocha albo nie kocha, i żadna siła na świecie nie ma na to wpływu. Możemy udawać, że nie kochamy. Możemy przywyknąć do drugiej osoby. Możemy przeżyć całe życie w przyjaźni i wzajemnym zrozumieniu, założyć rodzinę, kochać się każdej nocy i każdej nocy mieć orgazm, a mimo to czuć wokół żałosną pustkę, wiedzieć, że czegoś ważnego brakuje."


~ Paulo Coelho




Ludzie są ze sobą z różnych powodów i jeżeli zaliczyć można do nich miłość, pożądanie i wzajemne zrozumienie, to wszystko jest jak najbardziej okej. Tylko pogratulować szczęśliwego związku. A co jeśli miłości brak?

Teoretycznie oczywistym rozwiązaniem byłoby taki związek zakończyć, ale w praktyce to już niestety nie działa. Kobiety panicznie boją się samotności. I to do tego stopnia, że wolą gnić w beznadziejnej relacji licząc na cud. Znoszą przeróżne zachowania swojego mężczyzny, dają drugą, trzecią i jeszcze kolejną szansę, bo przecież w końcu zrozumie, zmieni się... Popłakują do poduszki wmawiając sobie, że są szczęśliwe, bo MAJĄ przecież super FACETA. A nie są. I wszystkie znaki w całym Wszechświecie na to wskazują. Z własnej głupoty i strachu same siebie oszukują. 

Bo głupio być singielką, gdy wszyscy dookoła "się parują".
Bo szkoda tych wszystkich wspólnych wspomnień nagromadzonych przez kilka ładnych lat.
Bo strach przed starością w towarzystwie pięciu kotów bierze górę.

Fajnie jest mieć u boku drugą połówkę, ale nie za wszelką cenę. Jeśli brakuje przysłowiowych motyli w brzuchu, to nie ma co liczyć, że się w magiczny sposób zalęgną. Lepiej od razu odpuścić sobie taki związek. Życie mamy jedno, a facetów jednak sporo po tym świecie chodzi... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz