Książę, któremu tylko białego rumaka brakuje. Przystojny, wysportowany,
dobrze ubrany, pachnący Hugo Boss’em, szarmancki (czy ktoś jeszcze używa tego
słowa?) i w dodatku niegłupi. Studiuje i jednocześnie pracuje, a romantyzmu pozazdrościłby
mu sam Mickiewicz. Zgadza się ze wszystkim, co powie jego wybranka. Nieustannie
prawi komplementy. Gotowy na rękach nosić swoją królewnę. Ktoś z boku powie, że
owa królewna jest cholerną szczęściarą.
A królewnę trafia szlag...
Dlaczego czar księcia szybko pryska i zamiast happy endu jest po prostu end?
Bo książę jest po prostu za miły, a za miłym być nie można. Trzeba
czasem kobietę chwycić za włosy i nią porządnie potrząsnąć. Facet nie ma być
drugą połówką swojej niuni, tylko odrębną, niezależną całością. Musi mieć swoje
zdanie i stanowczo się go trzymać. Owszem liczyć się z poglądami partnerki, ale
nie tracąc przy tym swojego „ja”. W przeciwnym razie może od razu wpakować
swoje jaja pomiędzy zużyte tampony i resztki kurczaka z wczorajszej kolacji,
czyli do kubła na śmieci. Kolejnym błędem, który współczesny książę bardzo często popełnia popełnia jest internetowe narzucanie
się. I to do tego stopnia, że biedna księżniczka zaczyna czuć się przytłoczona.
Fajnie jest popisać, kiedy temat się klei. Ale jeżeli facet kilka razy dziennie
pisze coś w stylu: ”Co tam?”, „Jak tam?”, „Jak leci?” i oczywiście standardowe „Co robisz?” (ale to już kilkanaście!), to w łeb idzie dostać. I oczywiście
należy tu zaznaczyć, że gdy nie dostaje odpowiedzi przez dłużej niż pół
godziny, ilość wysłanych przez niego wiadomości można spokojnie uznać za
wirtualny stalking. W dodatku on sam melduje o każdej wykonanej przez siebie
czynności, no może nie każdej, ale większości. Serio dziewczyna będzie w stanie
normalnie funkcjonować bez informacji, na której stronie książki jesteś o 14:57
i 16:24. Kobiety lubią o facetów zabiegać, a nie dostawać podanych na tacy. Tak
już z nami jest, że doceniamy tylko to, o co sami musimy się postarać, chociaż
w minimalnym stopniu. A co z tym romantyzmem? Owszem fajnie, gdy facet kupuje
kwiaty bez okazji i zabiera do restauracji. Takich luksusowych, czyli mega
drogich, w których na ogromnych talerzach serwują małe porcje dań o nazwach,
których nie jest się w stanie wymówić (dobrze to potem wypada na Instagramie!).
Ale, gdy wczuwa się tak, że wszystkich romantycznych poetów na głowę biję, a w
wiadomościach na fejsie pisze teksty odpowiednie dla listów pisanych do
zrozpaczonych żon przez bohaterów wojennych zesłanych na Sybir, to już
przegina. Czasy się zmieniają i standardy księżniczek też. Facetowi wolno
przeklinać i mówić perwersyjne teksty. Co więcej, kobiety tego właśnie od
facetów oczekują. Bo ciepłe kluchy są w porządku, ale tylko gdy chcę się coś na
szybko wszamać.
Komentujcie! Jestem strasznie ciekawa, co Wam najbardziej przeszkadza w zachowaniu faceta/kobiety.
Do następnego!

Nie ma co myśleć o ideałach, o ideałach się marzy, ale w ideale się na pewno nie zakochacie. Każdy ma w sobie to coś i na pewno wiele rzeczy będzie wam przeszkadzać u swoich partnerów :D
OdpowiedzUsuńnigdy nie było i nie będzie faceta idealnego i w sumie to dobrze :D ja lubię się zmieniać raz miejsko, raz elegancko i w kapeluszu z Sterkowski a raz sneakersy i pumpy :D
OdpowiedzUsuń